Kim są założyciele Fundacji WNB
Za każdą fundacją stoją ludzie. Nie logo, nie wniosek, nie misja wydrukowana na ścianie — ludzie z imionami, twarzami i historiami. Naszą fundację z Kielc (KRS 0001150393) założyli trzej: Kamil Kuzera, Jacek Kiełb i Paweł Czaja. Kapitan Korony Kielce. Piłkarz 50-lecia tego klubu. I trener z najwyższą młodzieżową licencją w Europie. Każdy z nich mógł zostać tam, gdzie go futbol zaprowadził — w Krakowie, w Poznaniu, w Salzburgu, w Londynie. Wrócili do Kielc. Po to, żeby oddać dzieciakom to, co boisko kiedyś dało im. Poznaj ich — bo jeśli zrozumiesz, kim są ci trzej, zrozumiesz całą fundację.
Kamil „Kuzi” Kuzera
Wychowanek Korony Kielce i jej kapitan. Rozegrał 110 meczów dla Korony, w tym 91 w Ekstraklasie, strzelił 2 gole. Z Wisłą Kraków sięgnął po mistrzostwo Polski dwa razy z rzędu — w 2003 i 2004 roku. Grał też w Górniku Zabrze, Widzewie Łódź, Polonii Warszawa i GZKS-ie Nowiny. Jako prawy obrońca reprezentował Polskę w młodzieżówkach: na mistrzostwach świata U-17 w Nowej Zelandii w 1999 roku i na mistrzostwach Europy U-16 w 2000. To CV, które mówi samo za siebie — kariera od kadry narodowej, przez mistrzostwo kraju, po opaskę kapitana w rodzinnym mieście.
Ale prawdziwa historia Kuzery zaczyna się po karierze zawodniczej. W październiku 2022 roku objął pierwszą drużynę Korony Kielce w Ekstraklasie i prowadził ją do lipca 2024. W sezonie 2023/2024 zrobił coś, czego mało kto się spodziewał — sensacyjnie utrzymał klub w lidze. Dziś trenuje Resovię Rzeszów w II lidze i jest doradcą sportowym Sparty Kazimierza Wielka. Ma licencję UEFA Pro — najwyższą, jaką może zdobyć trener w europejskim futbolu.
To człowiek, który wie, jak wygląda Ekstraklasa z ławki trenerskiej, jak buduje się drużynę od zera i jak utrzymuje się zespół wtedy, gdy wszyscy spisali go na straty. Wie też, jak to jest być chłopakiem z Kielc, który marzy o profesjonalnej karierze — bo sam nim był. Tę wiedzę i tę drogę przynosi na nasze boisko.
Jacek „Ryba” Kiełb
Piłkarz 50-lecia Korony Kielce. W 2023 roku, na klubowej gali, kibice wybrali go do jedenastki wszech czasów. Liczby tłumaczą dlaczego: 284 mecze dla Korony, 56 goli, 24 asysty — to rekord 50-lecia klubu. W całej Ekstraklasie uzbierał 258 występów.
Grał nie tylko w Kielcach. Bronił barw Lechu Poznań — z którym w sezonie 2010/2011 grał w europejskich pucharach — Śląska Wrocław i Polonii Warszawa. Reprezentował Polskę. Przeszedł dokładnie tę drogę, o której marzy każdy dzieciak kopiący piłkę pod blokiem: z lokalnego boiska do wielkich aren.
Boisko dało nam wszystko. Teraz oddajemy je kolejnym.
Po karierze Jacek wrócił do Kielc. Nie po to, żeby odcinać kupony od nazwiska, tylko żeby uczyć kolejne pokolenie. Jest twarzą naszej szkółki — tym, którego dzieciaki widzą na treningu i o którym potem opowiadają w domu. Bo jedno jest pewne: kiedy fintu uczy cię ktoś, kto sam strzelał gole w Ekstraklasie, słucha się inaczej.
Paweł Czaja
Trzeci z założycieli to człowiek od metody. Paweł skończył AWF w Warszawie i Szkołę Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej. Ma licencje UEFA A oraz UEFA A Elite Youth — tę drugą, najwyższą młodzieżową w Europie, ma w Polsce garstka trenerów.
Uczył się od najlepszych. Odbył staże w Red Bull Salzburg, Fulham w Londynie i Legii Warszawa — w klubach, które szkolenie młodzieży traktują jak naukę ścisłą. To nie były wycieczki, tylko podpatrywanie, jak najlepsze akademie w Europie pracują z dzieckiem na każdym etapie. Za sobą ma 14 lat pracy z młodymi piłkarzami: w Akademii Orląt Kielce, w grupach młodzieżowych KKP Korona i w Pogoni Staszów. Dziś jest dyrektorem Akademii Orląt Kielce.
Jeśli Kuzera i Kiełb wnoszą doświadczenie z najwyższego poziomu, Paweł dba o to, żeby trening miał ręce i nogi. Żeby dzieciak nie tylko biegał za piłką, ale rósł — technicznie, fizycznie i jako człowiek. To zaplecze, na którym stoi nasza szkółka.
Co ich łączy
Trzy różne kariery. Jedno miasto. Kuzera wychował się w Koronie i ją prowadził. Kiełb stał się jej legendą. Czaja przez lata szkolił kielecką młodzież. Każdy z nich osobno mógł robić swoje — trenować w lidze, doradzać klubom, prowadzić akademię. A jednak usiedli przy jednym stole i założyli fundację. Doświadczenie zawodnika, ławka trenerska w Ekstraklasie i metodyka z najlepszych europejskich akademii — to się rzadko spotyka w jednym miejscu, a tym bardziej w jednej szkółce.
Łączy ich proste przekonanie: futbol dał im życie, a dług trzeba spłacić. Nie pieniędzmi — boiskiem, treningiem, czasem dla dzieciaków. Dlatego prowadzimy Szkółkę Piłkarską Wychowani Na Boisku, zbudowaliśmy WNB Arenę przy ul. Chrobrego i organizujemy turnieje. Wszystko po to, żeby kolejne pokolenie miało to, co my mieliśmy.
To nie są trzy nazwiska na ulotce. To trzech ludzi, którzy w każdy dzień tygodnia stają na murawie obok dzieciaków. WNB Arena nie powstała z grantu — powstała z przekonania, że Kielce zasługują na własne miejsce do gry. Turnieje nie są efektowną akcją na zdjęcie — są emocjami, które dziecko zapamiętuje na lata. A szkółka to nie biznes — to sposób, żeby przekazać dalej wszystko, czego boisko ich nauczyło.
Wróciliśmy do Kielc, bo to tu się zaczęło. I tu chcemy, żeby zaczynało się dla następnych. Jeśli czujesz, że to ma sens — możesz nas wesprzeć albo dorzucić cegiełkę na zrzutka.pl/67ab5p. Boisko budujemy razem.
Podoba Ci się to, co robimy?